Z Chin do Japonii, czyli kluseczki i ramen.

Albo raczej kilka powodów, dla których cykl „Kung-fu Pandy” przypomina mi anime „Naruto” autorstwa Masashiego Kishimoto.

Oczywiście wszystko w punktach.

Możliwe spoilery.

1. Zatarta przeszłość- zarówno Po, jak i Naruto nie znali swoich biologicznych rodziców, co więcej dowiadują się o ich istnieniu (i kilku związanych z tym faktach) z biegiem akcji. Mojej uwadze nie umknęło też to, że byli wychowywani przez samotnych mężczyzn. W przypadku Po mamy do czynienia z przyszywanym tatą Gąsiorem, zaś w kwestii Uzumakiego sprawa wygląda mniej kolorowo. Choć opiekował się nim Iruka, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że pominięto tzw. wczesne dorastanie. Nie pamiętam wzmianek z życiorysu trzyletniego Naruto, co jest mą ogromną solą w oku względem fabuły-bo kto zadbał o to, by maluch mógł sam się wyżywić i chodzić?* Trzeci Hokage  mnie jakoś nie przekonuje.

ch_538_don__t_underestimate_me_by_kayts99-d3g4oxn

2. Niedocenianie- kiedy Panda zostaje wybrany na Smoczego Wojownika, reakcja Potężnej Piątki jest mniej niż entuzjastyczna. Po zdaje się  im tylko zawadzać- zwłaszcza Tygrysicy, która miała nadzieję otrzymać ów tytuł. Jednak z biegiem czasu Panda nie tylko odnajduje wiarę w siebie, ale wpływa na skostniałe otoczenie świata kung-fu. Ważna tu wydaje się reakcja pierwszego antagonisty serii: Tai Lunga, z miejsca dyskredytującego Po w roli przeciwnika. To samo można rzec odnośnie Naruto- Sakura z początku go nie trawi, Sasuke uważa za głupka, a nad aktywne zachowanie blondyna wcale nie przysparza mu fanów. Jednak biorąc pod uwagę odrzucenie (i niesprawiedliwość), niezwykle mile ogląda się, gdy ten ignorowany przez wszystkich chłopak nie tylko się nie poddaje, ale przede wszystkim zdobywa szacunek i akceptację. Nie w sposób ekspresowy, tylko stopniowy, co jest ogromnym atutem serii. Podobnie dzieje się z Po. Choć nauczył się korzystać ze swych umiejętności, nie zmienia się diametralnie, tylko wciąż myszkuje zapasy jedzenia przed treningiem.

3. Rasengan to Równowaga– to akurat moje wąskie skojarzenie, ale składa się na nie kilka elementów. Obie techniki są niezwykle trudne do opanowania, korzystała z nich nieliczna grupa osób (Czwarty Hokage, Jiraiya, Kakashi/mistrz Shifu). Poza tym, zarówno Rasengan, jak i Równowaga wyglądają jak kolisty przedmiot o wietrznej poświacie. Ich atak jest niezwykle mocny, ale wymaga ogromnej precyzji i lat doświadczenia. Jak można się domyślić, nasi bohaterowie opanowują te techniki dużo szybciej, niż można się tego spodziewać. No i obie muszą zostać przywołane w sposób słowny.

4. Przyjaźń- jeden z moich ulubionych wątków. W „Kung-fu Pandzie”, Po znajduje wspólny język z Tygrysicą, która choć wydaje się niedostępna i zdystansowana, jest równie uczuciowa co reszta bohaterów. To z nią w drugiej części Panda rozmawia o swych wątpliwościach względem pochodzenia i razem trenuje. Mocno mi to przypomniało relację Sasuke z Naruto, którzy- choć początkowo ze sobą rywalizują, wiedzą doskonale jak wiele ich łączy, począwszy od odosobnienia, na odrębnych traumach kończąc (kluczową sceną jest misja w Kraju Fal, gdzie Uchiha staje w obronie Uzumakiego, narażając się  na pewną śmierć-> bardzo lubię ten moment, jak i parę innych, bo niezmiernie im kibicuję).

5. Muzyka- parę motywów mogę przyrównać do autentycznych wyciskaczy łez. To pewnego rodzaju mistyka, delikatność, ale jednocześnie moc bębnów wydobywająca się gdzieniegdzie w trakcie cykli. Niektóre utwory tak mocno współgrają ze smutnymi wspomnieniami, że chcąc nie chcąc poczułam się poruszona. Nie tyle dramatycznymi deklaracjami bohaterów, tylko animowanymi fragmentami okraszonymi wyważoną melodią. Przykład: scena ratunku Po przed rzezią, czy momenty, gdy Naruto i Sakura mają dylematy [moralne] względem pogoni za Sasuke.

OrochimaruGrass6.  Czarne charaktery- tu odniosę się znów do Tai Lunga, z tego względu, że kojarzy mi się z Orochimaru (będącego wybitnym przykładem internetowych aluzji). Tak Lung, jak i Oro byli [w pewnym stopniu] ulubieńcami swych mentorów. Albo nie tyle ulubieńcami, co może osobami przejawiającymi niezwykłe zdolności. Jednak przekraczanie granic człowieczeństwa i eksperymenty powodują, że Orochimaru nie zostaje wybrany na Czwartego Hokage, a Tai Lung obchodzi się smakiem wizją Smoczego Zwoju. Obaj mają zbliżoną motywację i w podobny sposób odwracają się od swojej wioski/doliny. Warto również wspomnieć postać lorda Shena, chcącego oszukać przeznaczenie. Myślał, że zmieni swój los, przeżywał wypędzenie z domu- reszta była tylko zapalnikiem do dalszych obsesji. Poniekąd przypominał mi działalność Akatsuki i ich zmianę frontu po zabójstwie w Amegakure (śmierć Y. kosztem „polityki” Danzou).

NUP_142409_0011

7. Jedzenie- nie da się ukryć, że Po i Naruto są koneserami posiłków. Zapytany przez Kakashiego o ulubioną rzecz blondyn bez wahania odpowiada „Ramen”- co też udowadnia, będąc wiernym jednej  knajpce. Dodatkowo lodówka Uzumakiego posiada kilka, jak nie kilkanaście rodzajów owego przysmaku. Jeśli chodzi o Po, ma on pełne doświadczenie w prowadzeniu bistro z kluseczkami- a w dodatku nie przeszkadza mu to czasem je podjadać. Jednak restauracja nie jest znowuż byle jaka, bo główne danie zawiera specjalny, tajny składnik o którym wie tylko syn pana Gąsiora.

8.  Style walki- w obu seriach militarne akcje skupiają się na umiejętnościach sztuk walki, nie ma strzałów z pistoletu i króluje broń biała. W przypadku „KFP” zagrożeniem wydają się sztuczne ognie, a sami adepci posługują się wspomnianym już kung-fu o różnych odmianach (styl Małpy, Żurawia, Żmii, Tygrysa, Modliszki->wypisz wymaluj Potężna Piątka). W  „Naruto” mamy do czynienia z  ninjutsu, genjustu i innymi technikami, których w tej chwili nie wymienię. Co ciekawe obie wersje rezygnują z posiadania rozbudowanych technologii, z wyjątkiem telewizorów (i kina) pojawiających się u Kishimoto.


*kwestię Sasuke będącego świadkiem masakry pozostawiam już odrębną kwestią (naprawdę nikt się nim potem nie interesował?!)

Jedna uwaga do wpisu “Z Chin do Japonii, czyli kluseczki i ramen.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s