Pierwszy na WordPressie, drugi tak ogólnie, czyli Liebster Award.

Zdarzył się ten wiekopomny moment, Liebster Award dotarło i do mnie. Wcześniejszy blogspotowy był podparty tekstem z Czarodziejki z Księżyca i damn, żałuję, że nie umiem wymyślić równie chwytliwej frazy. Gwoli ścisłości, zostałam nominowana przez Anth, czego się rzecz jasna nie spodziewałam. A skoro się nie spodziewałam, to tym bardziej postaram się na jej pytania odpowiedzieć.

http://www.gorge.org/glastonbury/tort-faq4.shtml

 1. Masz możliwość rzucić swoje dotychczasowe życie na rok i wyjechać gdziekolwiek zechcesz. Jakie miejsce wybierasz?

Trudne pytanie. Najpierw myślałam o Hiszpanii, ale moje słownictwo nie przekracza 3 , góra 5 wyrażeń. Stosując tak zwaną zasadę eliminacji, chyba skusiłabym się na wyprawę do Wielkiej Brytanii, bo OMG tam jest Glastonbury z „Broken Sworda 3”  ;).

2. Jakiej muzycznej fascynacji z przeszłości wstydzisz się najbardziej?

Chyba Tokio Hotel. Z tym, że nie byłam fanką ze względu na wygląd, a raczej z powodu dość specyficznej muzyki (byłam wtedy w gimnazjum).

3. Przeżyłeś/aś już koncert życia? Cóż to był za wykonawca (jeśli był) lub będzie (jeśli jeszcze nie był)?

Chyba IAMX. Wróciłam z konfetti na głowie i do tej pory pamiętam co grano na samym początku.

4. Najbardziej pożądana cecha u przyjaciela to…?

Szczerość i fakt, że mogę na tę osobę liczyć w każdej trudnej sytuacji. Miałam kiedyś do czynienia z tzw. interesownymi ludźmi, którzy odzywali się tylko wtedy, jak czegoś potrzebowali. Jestem wręcz uczulona na tego typu zachowania.

5. Ulubione gulity pleasure?

Wszystkie łubu- du shouneny, z głupimi zwrotami zdarzeń i pokręconymi uniwersami.

6. Książka, której przeczytania żałujesz?

„50 twarzy Grey’a”. Wciąż w mojej głowie siedzi scena wyjmowania tamponu ;/.

7. Za co cenisz siebie najbardziej?

Za empatię, umiejętność słuchania i fakt, że nie umiem udawać kogoś, kim nie jestem.

8. Poleć mi trzy dobre książki. Albo filmy. Albo jedno i drugie.

Z książkami będzie trudno, ale z filmami mi łatwiej. „Wieczór Trzech Króli” z 1996 roku (ależ Imogen Stubbs tam świetnie gra), „Pusher II” (ciężkie kino społeczne i genialny Mads Mikkelsen), „Co się zdarzyło Baby Jane” (bo Bette Davis ;)).

9. Gdybyś mógł/mogła słuchać do końca życia tylko jednej płyty, to co by to było?

„Radio Bemba Sound System” Manu Chao. Cóż to za skoczna i energetyczna muzyka.

10. Ociekający tłuszczem burger czy wegański, organiczny falafel?

Jednak burger. A dnia następnego pewnie spotkają mnie sensacje żołądkowe.

11. Jaką jedną rzecz zmienił(a)byś w życiu, gdybyś mógł/mogła?

Zmieniłabym liceum do którego poszłam. A prócz tego to nic.

10 uwag do wpisu “Pierwszy na WordPressie, drugi tak ogólnie, czyli Liebster Award.

  1. Mój koncert życia to też IAMX!:D To było na festiwalu w Jarocinie parę lat temu, Chris i paczka zamykali dzień i czekałam na nich z wytęsknieniem (w sumie to dla nich pojechałam na festiwal, haha). Gdzieś w trakcie wcześniejszych koncertów się rozlało, ale ja nie chciałam biec do namiotu po płaszcz, bo wolałam pilnować swojego miejsca przy scenie. Moja przyjaciółka się poświęciła i ruszyła po narzutki, ale jak wróciła i tak byłam mokra od góry do dołu. Tak więc deszcz, noc i zimnica. A tu nagle IAMX na scenie i człowiek o wszystkim zapomina, pełne szczęście. A po koncercie powróciła szara rzeczywistość, w namiocie było pełno kałuż i spać się nie dało, także spakowałyśmy manatki i wskoczyłyśmy w pociąg do domu. Ach, wspomnień czar:D.
    O, z punktem 6-tym też się zgadzam, ta trylogia wyżarła mi szare komórki. Gdy ktoś mówi przy mnie, że zamierza Greya przeczytać zaczynam krzyczeć by tego nie robił, taki odruch wyuczony mam przez to grafomaństwo:).

    1. Oooo ale się cieszę, że też jesteś fanką zespołu ;). Ja byłam wtedy w klubie Stodoła. Cudne było zwłaszcza to, że nie odbierałam tego jako zwykły koncert, tylko przedstawienie artystyczne, spektakl. Widać to zwłaszcza, gdy główny artysta sam wszystko wymyśla, tworząc jakąś wizję- w tym wypadku kojarzyło mi się to chwilami z jakimś szamanizmem (zwłaszcza jeśli chodzi o przytoczony przeze mnie link z „Music People”).

  2. Dzięki serdeczne za odpowiedzi! Wszystkie ciekawe tytuły zanotowałam ^^

    A odpowiedź na pytanie 6. uświadomiła mi jaką jestem szczęściarą, że nie tknęłam tego „dzieła wiekopomnego” trzymetrowym kijem 😛

    1. Ja jestem naprawdę zdziwiona, że to jest trylogia. W sensie, co jeszcze gorszego można na ten temat wymyślić? Uwłaczający portret nieśmiałych kobiet i sadomasochistów.

  3. Ja tam nie żałuję przeczytania „50 twarzy Grey’a” – nieźle się ubawiłam recenzując te głupoty ;D

    „Co się zdarzyło Baby Jane” – jak polecasz, to chętnie obejrzę 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s