Top: najlepsze teksty z „Kapitana Pazura”.

nathaniel_j__claw_by_olku_san-d73jxa3
http://olku-san.deviantart.com/art/Nathaniel-J-Claw-429231675

Dziś opowiem wam o grze, która powoduje większe stany ekscytacji, niż ucieczka przed Susarro. Mowa tu o „Kapitanie Pazurze”- dwuwymiarowej platformówce, osadzonej w klimacie odkryć geograficznych. W tym wypadku konflikty na morzach przedstawiono w wersji animalistycznej. Nasz protagonista to bowiem nikt inny, jak właśnie kot pirat mający na pieńku z psią arystokracją (choć nie tylko- mam wrażenie, że poniekąd obcujemy z jakąś zmiksowaną alegorią Hiszpanii). A ponieważ miesiąc ten jest wyjątkowo nieciekawy, postanowiłam zacząć od czegoś luźnego i przedstawić najciekawsze w mym mniemaniu teksty z tytułowej gry. I hmmm…spoilery?

Nie potrzebuję więcej ćwiczeń- czyli subtelne zasugerowanie, że skoro odbijasz się już piąty raz na jednej roślinie, dobrze byłoby (w końcu) dostać się na lianę powyżej. Ów etap wywoływał we mnie lekkie stany irytacji, zwłaszcza jeśli chodzi o zielone błocka, czyhające za znikającymi półkami.

claw14Ej, ty tam!- czyli zauważył ciebie typ spod ciemnej gwiazdy, rzucający krwiożerczymi nożami. Przy okazji jest buldogiem i uwielbia bekać, demonstrując przy tym swoją władzę w tej lokacji (choć i tak najgorsze były myszy ciskające bomby).

31803110520111128200429Wypchaj się- najlepszy tekst, jeśli chcemy pokazać jak bardzo ignorujemy przeciwnika. A nawet jeśli będą nas kłuli swymi szlacheckimi szablami nie poddamy się i trafimy ich z naszego ulubionego pistoletu. O ile rzecz jasna mamy odpowiednią ilość naboi.

captain-claw-2Tej ścieżki nie ma na mapie- niestety, nie każdy podwędzony przez nas przedmiot będzie w stu procentach użyteczny. Znaczy, zabrałeś(aś) mapę skazańcowi, który prawdopodobnie ześwirował, więc możliwe, że nie zawarł w swych zapisach właściwych detali. Tak naprawdę chodzi o to, że twórcy bawili się w subtelny trolling, żeby czasem nie było za nudno (niektóre plansze to swoiste labirynty).

tararaMartwe koty nie gadają- nie wiem czy istnieje coś bardziej przerażającego od ogromnej czaszki, która mówi poruszając żuchwą. W owej scenie znajdujemy się na Wyspie Piratów, co w właściwie sugeruje, z kim będziemy mieli do czynienia. Na przykład z psem kuternogą, obracającym się niczym kula do gry w kręgle (to jego sposób ataku).

maxresdefaultCo za zgniły smród- odpowiednia intonacja i już wiesz, że popadniesz w niełaskę podziemnego króla płazów (?). Przyznam, że gdy chcę podkreślić, iż w danym momencie nie odpowiada mi woń w pomieszczeniu stosuję ten cytat.

captainclaw_003-largeKurcze, ale jestem przystojny- w lokacji numer 12 Pazur spotyka nie tylko ogromne trzęsienia ziemi, lecz również postaci wzorowane na powszechnej mitologii. W chwili, gdy syreny używają swojej broni- czyli głosu powodują, iż nasz bohater zamiera w bezruchu i tracimy całkiem sporą liczbę życia/HP.

Claw_7Ty stara łajzo- tym razem odwracamy sytuację i jesteśmy obrażani przez pewnych szermierzy. Jest to druga z moich ulubionych planszy (zaraz po Townships vel Miasteczku), bo sprawia najwięcej frajdy. Oczywiście może być to też spowodowane rodzajem designu będącego mocno w moim guście. Mamy zatem trochę portowych określeń („Będziemy robić za flaszkę?”), oraz elementy industrialne (ścieki, kanały, nietypowe mazie).

Claw_PC_ingame_17Haha,  mrożący miecz/Magiczny Pazur- jeśli masz Mrożący Miecz możesz przez 15 sekund być nieobliczalna(y). To samo dzieje się w przypadku niezwykłej zdolności przedstawionej na tymże obrazku.

Captain Claw Game.www.RaiShahnawaz.COM (7)Cholerne ptaszyska- to jedne z najbardziej zamierzonych, drażniących nad miarę przeciwników. Mewy w tym wypadku nie tylko latają nad twoją głową (i skrzeczą), ale przede wszystkim spychają z obiektów. Co ciekawe, twórcy nie wpadli na pomysł, by użyć odchodów jako broni do ataku.

11 uwag do wpisu “Top: najlepsze teksty z „Kapitana Pazura”.

  1. Uwielbiam te grę, absolutnie ją uwielbiam. Miałam ją w przecudownej angielskiej wersji językowej i z tego powodu jako dziecko nie bardzo wiedziałam o co chodzi. Nie mówiąc już o tym, że nie dalej nie potrafię jej do końca przejść: używam kodów. Albo jest dla mnie za trudna, albo mam za mało cierpliwości.

    1. Widziałam angielską wersję, ale optuję za stanowiskiem, że polska jest lepsza;p. Brakowało mi pewnej szczypty ironii w głosie Pazura, a już „bloody birds”, nie umywa się dla mnie do „cholernych ptaszysk”.
      Ja kilka lat temu doszłam najdalej do końcówki z bossem, ale nie wygrałam, bo zawsze miałam problem z przeskoczeniem wielkiej przepaści lawy. Najbardziej irytowała mnie chyba plansza na statku z tym ogromnym, duszącym szczurem.

  2. No i jeszcze nieśmiertelne „touché!”. Zawsze tłukłam przystojne trytony bez litości. Och, Pazur, co za cudna gra jest! I ta intonacja w „ha, HA! Mrożący-miecz!”. Właściwie do dzisiaj dokładnie pamiętam, co jak brzmiało – co dostarczyło mi jeszcze większej radości z Twojego wpisu :).

        1. Plus nie ma to jak tekst na podryw pod tytułem: „Cześć, grubasku” (przypomniało mi się, że syreny tak mówiły do Pazura :3).

  3. Moja młodość!!! Pamiętam, że Kapitan był dodany do jakiejś gazety, którą sprezentowała mi matula i byłam gierką zachwycona. Niektóre teksty (tyle, że w języku angielskim) pamiętam do dzisiaj na równi mocno z irytacją związaną z niemożnością pokonania tego okropnego króla ośmiornicy, grrr. Aż się nostalgiczna łezka w oku zakręciła!

        1. To było irytujące- trzeba było od razu uciekać, bo zawalała się jaskinia.
          Ale etap z kapitanem statku, który używał armaty wcale nie był lepszy. Cóż za traumatyczne doznania ;P.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s